IN BLOSSOM
Wasted
huge respect to you
I believed in it all
I was about to be deceived
What garbage!
why so serious?
I believed it all
Which is a true face?
Ties of blood
Rain of abuse
It’s finished now
I believed in it all
I was about to be deceived
What garbage!
why so serious?
I believed it all
Which is a true face?
Ties of blood
Rain of abuse
It’s finished now
umiotoshi okizari no te nanimo tsukamenai hibi
yubiori itami kazoeru wasurenu youni
yubiori itami kazoeru wasurenu youni
I need a meaning to live for
nouri ni nezuku shishou
Nothing changes even if I die
sabitsuita ha de kizamu
yuiitsu sakenu Ties of blood
akaku zouo ga majiru
nouri ni nezuku shishou
Nothing changes even if I die
sabitsuita ha de kizamu
yuiitsu sakenu Ties of blood
akaku zouo ga majiru
I change despair into hope
I break you and get hope
kazoeta kizu to satte yuke
I break you and get hope
kazoeta kizu to satte yuke
azayakani irodoru kireini saita ne
kurehajimeta hi ga subete wo mitodoketeiru
kurehajimeta hi ga subete wo mitodoketeiru
Until this wound becomes the trace
yurikago no naka nemuru risou wa kiete kurenai
soumatou ni utsuru naraku to asobu yami
yurikago no naka nemuru risou wa kiete kurenai
soumatou ni utsuru naraku to asobu yami
midaregami ni shitataru iro wa ore ga egaita risou to wa chigai
yogoresugite ajigenai atama doko wo hagaseba tobichiru rakuen?
I change despair into hope
I break you and get hope
kazoeta kizu ni wa toutei oyobanu nando saite mo uzukidashite shimau
ieru dokoroka fuhai wo kuitomerare mo shinai
yogoresugite ajigenai atama doko wo hagaseba tobichiru rakuen?
I change despair into hope
I break you and get hope
kazoeta kizu ni wa toutei oyobanu nando saite mo uzukidashite shimau
ieru dokoroka fuhai wo kuitomerare mo shinai
azayakani irodoru kirei ni saita ne
kurehajimeta hi ga subete wo mitodoketeiru
kurehajimeta hi ga subete wo mitodoketeiru
I change despair into hope
I break you and get hope
kazoeta kizu to satte yuke
I break you and get hope
kazoeta kizu to satte yuke
Tłumaczenie:
"Zakwitając"
Zmarnowany
Wielki szacunek*
Wierzyłem w to wszystko
Właśnie miałem zostać oszukany
Co za śmieć!
Czemu tak poważnie?
Wierzyłem w to wszystko
Która twarz jest prawdziwa?
Więzy krwi
Deszcz nadużyć
To już się skończyło
Wielki szacunek*
Wierzyłem w to wszystko
Właśnie miałem zostać oszukany
Co za śmieć!
Czemu tak poważnie?
Wierzyłem w to wszystko
Która twarz jest prawdziwa?
Więzy krwi
Deszcz nadużyć
To już się skończyło
Ta ręka, która została zrodzona i porzucona, teraz żyjąc nie może
niczego chwycić
Liczę na palcach ból, więc nie zapomniałbym o tym
Liczę na palcach ból, więc nie zapomniałbym o tym
Potrzebuję powodu dla którego będę żyć
Idei, która opanuje mój umysł
Nic się nie zmienia, nawet jeśli umrę
Rzeźbię, przy pomocy zardzewiałego ostrza
Więzy krwi to jedyna rzecz której nie mogę odciąć
Całe czerwone, zmieszane z nienawiścią
Idei, która opanuje mój umysł
Nic się nie zmienia, nawet jeśli umrę
Rzeźbię, przy pomocy zardzewiałego ostrza
Więzy krwi to jedyna rzecz której nie mogę odciąć
Całe czerwone, zmieszane z nienawiścią
Zamieniam rozpacz w nadzieję
Złamię cię i otrzymam nadzieję
Umieraj i odejdź stąd razem z tymi ranami które bym policzył
Złamię cię i otrzymam nadzieję
Umieraj i odejdź stąd razem z tymi ranami które bym policzył
Doskonale to ozdobili – tak pięknie zakwitło
Słońce które zaczęło wschodzić** tylko to wszystko potwierdza
Słońce które zaczęło wschodzić** tylko to wszystko potwierdza
Zanim rany się nie zabliźnią***
Marzenie żeby spać w kołysce nie zginie
Przebłysk przed moimi oczami, widzę ciemność bawiącą się z piekłem
Marzenie żeby spać w kołysce nie zginie
Przebłysk przed moimi oczami, widzę ciemność bawiącą się z piekłem
Kolor ściekający z rozczochranych włosów nie jest taki, jaki
sobie wyobrażałem
Głowa jest matowa i zbyt brudna. Gdzie powinienem ciąć żeby niebo**** mogło wybuchnąć?
Zmieniam rozpacz w nadzieję
Złamię cię i otrzymam nadzieję
Nawet jeśli pokiereszuję się, nie doścignie to ran które bym policzył, one nadal zaczynają boleć
To nawet nie przepędza rozpadu, dużo mniej mnie uzdrawia
Głowa jest matowa i zbyt brudna. Gdzie powinienem ciąć żeby niebo**** mogło wybuchnąć?
Zmieniam rozpacz w nadzieję
Złamię cię i otrzymam nadzieję
Nawet jeśli pokiereszuję się, nie doścignie to ran które bym policzył, one nadal zaczynają boleć
To nawet nie przepędza rozpadu, dużo mniej mnie uzdrawia
Zamieniam rozpacz w nadzieję
Złamię cię i otrzymam nadzieję
Umieraj i odejdź stąd razem z tymi ranami które bym policzył
Złamię cię i otrzymam nadzieję
Umieraj i odejdź stąd razem z tymi ranami które bym policzył
*Szacunek dla kogoś, jednak w tekście mi to brzydko brzmiało.
** Moim zdaniem także może to znaczyć "Koniec, który się przede mną otwiera"
** Moim zdaniem także może to znaczyć "Koniec, który się przede mną otwiera"
*** lub dosłownie "Zanim rany staną się śladem"
**** Znów "sora" czyli nie wiadomo o "które" niebo Ruksowi chodzi.
**** Znów "sora" czyli nie wiadomo o "które" niebo Ruksowi chodzi.
Nie jestem pewna co do dwóch wersów, będę je jeszcze weryfikować jeżeli znajdę inne angielskie tłumaczenie na którym będę mogła się oprzeć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz